Nadpłata kredytu w CHF – czy to się opłaca?

Ostatnio otrzymałem zapytanie: czy warto nadpłacać kredyt we franku szwajcarskim? Temat wydał mi się ciekawy ze względu na to, że sam taki kredyt posiadam i chętnie podjąłem się jego analizy.

Analizę przeprowadziłem na rzeczywistym przykładzie kredytobiorcy, który się do mnie zgłosił.

 

Założenia są takie:

Kapitał pozostały do spłaty: ok 40 tys CHF.

Oprocentowanie: 0,5200%

Okres kredytowania: 30 lat (pozostało 18 lat)

Rata: 180,04 CHF

Dodatkowa gotówka: 15 tys CHF

 

Kredytobiorca dysponuje dodatkową gotówką w wysokości 55 tys zł co przy dzisiejszym kursie CHF 3,66 daje ok 15 tys CHF. O tę właśnie kwotę chciałby nadpłacić kredyt aby obniżyć swoje zobowiązania. Kredyt jest już spłacany od 12 lat i pozostało jeszcze 18 lat do jego całkowitej spłaty (został zaciągnięty na 30 lat).

Kredyt nie stanowi wielkiego obciążenia, ponieważ dzięki ujemnemu oprocentowaniu stopy bazowej, oprocentowanie kredytu wynosi 0,52%. Jest to śmiesznie niskie oprocentowanie jeżeli porównamy je do oprocentowania kredytów złotówkowych. Miesięczna rata na dzisiaj wynosi 180,04 CHF, czyli 658,95 zł.

Cele kredytobiorcy:

  1. zagospodarowanie nadwyżek finansowych,
  2. zmniejszenie zobowiązań kredytowych,
  3. obniżenie miesięcznej raty,
  4. szybsza spłata kredytu hipotecznego,
  5. uniknięcie kosztów kredytowania,
  6. uniknięcie wahań kursowych.

Cele te są jak najbardziej słuszne i godne uwagi, zwłaszcza teraz, kiedy jest stosunkowo korzystny kurs CHF. Moja rekomendacja częściowo realizuje założone cele, a dodatkowo zapewnia znaczne bezpieczeństwo kredytobiorcy.

Rekomendacja: zakupić za nadwyżki finansowe franki szwajcarskie i trzymać je na rachunku bankowym, dalej spłacając kredyt zgodnie z harmonogramem, aż do zrównania kapitału pozostałego do spłaty z oszczędnościami we frankach.

 

Odnieśmy się teraz do założonych przez kredytobiorcę celów:

Ad. 1. Zagospodarowanie nadwyżek finansowych.

Gotówka nie powinna leżeć bezczynnie. W tym przypadku można jednak zrobić wyjątek: kupić franki szwajcarskie i trzymać je na rachunku bankowym. Pozornie gotówka ta będzie bezużytecznie leżeć na koncie, ale pozwoli ona na osiągnięcie innych celów kredytobiorcy.

 

Ad. 2. Zmniejszenie zobowiązań kredytowych.

Franki leżące na rachunku bankowym nie zmniejszają zobowiązań kredytowych. Trzymając je na rachunku bankowym, możesz w każdej chwili dokonać spłaty. Zalecam wobec tego spłacać kredyt do momentu kiedy kapitał ulegnie zmniejszeniu do poziomu oszczędności we frankach.

 

Ad. 3. Obniżenie miesięcznej raty.

Przy tak niskim oprocentowaniu jakie jest przy tym kredycie czyli 0,52% nie warto nadpłacać kredytu. Rata ulegnie niewielkiemu zmniejszeniu.

 

Ad. 4. Szybsza spłata kredytu hipotecznego.

Jest to cel zbieżny z celem 2 czyli zmniejszeniem zobowiązań kredytowych. Nadpłata kredytu powoduje szybsze uwolnienie od zadłużenia. W mojej rekomendacji następuje szybsza spłata zobowiązania, ale w późniejszym okresie.

 

Ad. 5. Uniknięcie kosztów kredytowania.

Podobnie jak w celu 3, niskie oprocentowanie nie skłania do nadpłaty kredytu. Oszczędności na odsetkach od kredytu będą niewielkie.

 

Ad. 6. Uniknięcie wahań kursowych.

Zakładana wcześniejsza spłata zakupionymi po atrakcyjnej cenie frankami zredukowałaby ryzyko wahań kursowych. Frank szwajcarski ulega co jakiś czas znacznym, skokowym wahaniom. Zakup franków i utrzymanie ich na rachunku bankowym w praktyce chroni przed wahaniami kursowymi.

 

Opisana przeze mnie rekomendacja ma jednak bardzo ważną zaletę: zapewnia bezpieczeństwo dzięki poduszce finansowej.

Posiadając do dyspozycji na rachunku bankowym franki w każdej chwili można nadpłacić kredyt i zmniejszyć zobowiązanie kredytowe oraz ratę. Nie ma już obawy o wahania kursu waluty, ponieważ franki już zostały kupione. Można wcześniej spłacić kredyt.

Tymczasem franki na rachunku bankowym stanowią poduszkę finansową na nieprzewidziane wydatki. Jeżeli dochody ulegną zmniejszeniu, można wykorzystać rezerwy na spłatę kredytu. Ponadto jeżeli będą potrzebne dodatkowe środki na nadzwyczajne wydatki (np. choroba kogoś bliskiego, konieczność zakupu nowych narzędzi pracy) będzie można poradzić sobie bez korzystania z kredytu.

Nie twierdzę, że rozwiązanie to jest najlepsze, ale z mojego punktu widzenia optymalne z uwagi na bezpieczeństwo finansowe.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *