Prefinansowanie czyli oszczędzanie zamiast pożyczania.

Przyjęło się, że aby kupić droższe rzeczy zwykle potrzebujemy pomocy banku lub innej instytucji finansowej. Zakup telewizora, pralki, lodówki, samochodu, komputera jest na tyle znaczący w porównaniu z naszymi dochodami, że przy nagłej konieczności zakupu.

Banki i inne instytucje finansowe kuszą nas promocyjnymi ofertami pożyczek gotówkowych dzięki którym będziemy mogli sfinansować swoje potrzeby. Albo żeby spełnić swoje marzenia. Nie zawsze jednak konieczne jest zaciąganie pożyczki. Innym rozwiązaniem jest oszczędzanie na określony cel aby później dokonać zakupu. Oszczędzanie jest jednak trudniejsze od spłaty zobowiązania, ponieważ wymaga od nas większej dyscypliny.

A może oszczędzanie?

Psychologicznie trudniej jest utrzymać dyscyplinę w comiesięcznym oszczędzaniu niż w spłacaniu rat. Oszczędności traktujemy jako coś z czego możemy zrezygnować jeżeli zabraknie nam pieniędzy na inne wydatki. I tak często się dzieje. Dlaczego? Dlatego, że zrezygnowanie z oszczędzania w danym miesiącu nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. Jeżeli natomiast mamy do zapłaty ratę kredytu, przypomnienia o spłacie i konsekwencje wynikające z niezapłacenia danej raty motywują nas do oszczędzania na innych wydatkach.

Finansowo – jest to wbrew logice. Płacimy koszty finansowania za to, żeby ktoś inny nas dyscyplinował w realizacji naszych celów. Na przykładach pokażę Ci później jak ja to robię. Na początek jednak policzmy ile może kosztować Cię taka „bankowa dyscyplina”.

Przyjmijmy, że chcesz kupić nowy komputer i taki spełniający Twoje oczekiwania sprzęt kosztuje 2400 zł. Porównamy sobie różnicę pomiędzy oszczędzaniem a ofertami dwóch rodzajów pożyczek.

  1. Pożyczką z 5% prowizji doliczanymi do wartości pożyczki i odsetkami na poziomie 5% rocznie. Dla uproszczenia będę nazywać go Pożyczka 1.
  2. Pożyczką bez prowizji i odsetkami na poziomie 10% rocznie. Dla uproszczenia będę nazywać go Pożyczka 2.

Porównanie w okresie 12 miesięcy.

Spójrzmy zatem jak wygląda porównanie przy okresie 12 miesięcy:

Aby po roku kupić nasz komputer musielibyśmy oszczędzać 200 zł miesięcznie. Pożyczka 1 miesięcznie kosztuje 15,73 zł gdy tymczasem Pożyczka 2 kosztuje 11 zł. Daje to odpowiednio 188,76 zł przez cały okres finansowania przy Pożyczce 1 i 132 zł przy Pożyczce 2. Miesięcznie jest to może niewielka kwota, ale w całości finansowania wartość już jest całkiem interesująca. W porównaniu z płatnością gotówkową, korzystając z Pożyczki 1 nasz komputer kosztowałby o 7,87% więcej, korzystając z Pożyczki 2 – 5,50%.

Zwróć uwagę na to, że przy krótkim okresie finansowania korzystniej wychodzi wyższe oprocentowanie pożyczki z niską prowizją. Sytuacja się odwraca przy dłuższym okresie finansowania. Należy mieć to na względzie zaciągając zobowiązania.

Porównanie w okresie 24 miesięcy.

A oto jak to wygląda przy okresie 24 miesięcy:

W związku z wydłużeniem okresu finansowania z 12 do 24 miesięcy, należałoby oszczędzać 100 zł miesięcznie. Miesięczna rata Pożyczki 1 kosztuje 10,56 zł a Pożyczki 2 kosztuje 10,75 zł. Całkowity koszt finansowania w dwuletnim okresie wynosi odpowiednio 253,44 zł i 258,00 zł. Koszt naszego komputer przy Pożyczce 1 jest wyższy od płatności gotówkowej o 10,56 % a przy Pożyczce 2 o 10,75 %. Zwróć uwagę, że przy takich parametrach Pożyczki 1 i Pożyczki 2 ich koszt jest zbliżony.

Porównanie w okresie 48 miesięcy.

Jeżeli byśmy chcieli aby nasza rata była jeszcze „lżejsza”, możemy sprawdzić 48 miesiące:

Wydłużenie okresu finansowania do 48 miesięcy obniża miesięczną kwotę oszczędności do 50 zł. Miesięczna rata Pożyczki 1 kosztuje tylko 8,03 zł a Pożyczki 2 – 10,87 zł. Czteroletni okres finansowania przy Pożyczce 1 wyniósłby 385,44 zł a przy Pożyczce 2 aż 521,76 zł. Komputer przy Pożyczce 1 byłby droższy o 16,06 % a przy Pożyczce 2 o 21,74 %. Przy 48 miesiącach już wyraźnie widać, że w długim okresie finansowania mniejszą wagę należy przywiązywać do prowizji, a większą do możliwie najniższego oprocentowania.

Porównanie w okresie 60 miesięcy.

Prefinansowanie można także wykorzystać do finansowania także znacznie droższych celów. Przyjęło się, że zakup samochodu bez kredytu jest trudny w realizacji. Sprawdźmy to. Załóżmy, że zarabiasz tyle, iż możesz pozwolić sobie na odłożenie 500 zł miesięcznie. Po 5 latach zbierzesz kwotę 30000 zł. Porównajmy to jeszcze z kredytami na przedstawionych wcześniej warunkach.

Przy Pożyczce 1 miesięczny koszt wyniesie 94,44 zł a przy Pożyczce 2 – 137,41 zł, co daje odpowiednio 5666,40 zł i 8244,60 zł przez cały okres finansowania. Jeżeli zdecydujemy się skorzystać z Pożyczki 1 samochód będzie nas kosztować 18,89 % więcej niż przy zakupie gotówkowym. Przy Pożyczce 2 koszt wyniesie aż 27,48 %.

Fundusze celowe.

W poście o wycenie własnego majątku opisałem fundusze, które rozbijają moje oszczędności na poszczególne cele. Nazwałem je sobie fundusze celowe, ale to nie ma większego znaczenia. Nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem, że po kilku latach użytkowania sprzęt AGD i RTV będzie ulegał uszkodzeniu i będzie konieczność nabycia nowego. Zakładając, że przeciętnie dobry sprzęt kosztuje 2000-2500 zł, biorąc pod uwagę ilość sprzętów (komputer, telewizor, pralka, lodówka i mniejsze sprzęty), przyjąłem, że rocznie potrzebuję na ten cel ok 2400 zł. Poza tym łatwo dzieli się to na równe miesięczne kwoty – po 200 zł.

Tak więc co miesiąc na funduszu celowym o nazwie „AGD RTV” zapisane jest 200 zł. Jeżeli nie ma w danym miesiącu żadnych wydatków związanych z tym celem – kwota rośnie. Jeżeli jest potrzeba zakupu – w danym miesiącu odpisuję wydatek. Może się zdarzyć, że wydatki przekroczą wartość funduszu celowego. Taka sytuacja może wystąpić, jeżeli w jakiś niespodziewany sposób w krótkim czasie będzie konieczność zakupu większej ilości sprzętu [np. przepięcie w instalacji elektrycznej]. Wówczas w związku ze zwiększonymi wydatkami pojawia się wartość ujemna. Jest to swego rodzaju „pożyczka wewnętrzna”. Pożyczam pieniądze niewykorzystane na inny cel. Jest to możliwe tak długo, jak suma funduszy celowych będzie równa co najmniej 0, czyli będziemy dysponować jakimiś oszczędnościami.

Domyślnie stosuję także limit wysokości funduszu celowego na 10000 zł aby jego kwota nie rosła w nieskończoność. Może się okazać, że sprzęty posłużą mi znacznie dłużej niż planowałem i nie będzie potrzeby wydawania pieniędzy na ten cel. Lepiej wówczas przeznaczyć te środki na coś innego – chociażby na fundusz rezerwowy.

Na podobnej zasadzie prowadzę też fundusze na samochód, urlop czy remonty. Dzięki temu jestem odporny na „promocyjne” oferty firm pożyczkowych, które na krótko ubarwią Twoje życie, ale potem drogo za to zapłacisz. Wybieram oszczędzanie.

Podsumowanie.

Ten sposób finansowania – oszczędzanie zamiast pożyczania – jest praktycznie bez kosztów. Ewentualnie można powiedzieć, że kosztem alternatywnym może tu być wysokość potencjalnie uzyskiwanych odsetek od lokaty. Tak czy inaczej nie musimy płacić bankowi za to by nas pilnował, a zaoszczędzone pieniądze możemy wydać na bardziej pożyteczne rzeczy.

Wiele z naszych wydatków można przewidzieć np.: to, że prędzej czy później nasz komputer się zestarzeje lub zepsuje i będzie potrzeba zakupu nowego. Zamiast zatem spłacać raty (na które wówczas możemy sobie pozwolić, w naszym mniemaniu) lepiej jest oszczędzać, czyli przedpłacać. Zachęcam do stosowania prefinansowania a zaoszczędzi Ci to mnóstwo pieniędzy na przestrzeni lat.

A Ty co o tym sądzisz?

2 thoughts on “Prefinansowanie czyli oszczędzanie zamiast pożyczania.

  1. Bankier

    Szkoda tylko, że polak mądry po szkodzie i tak wielu z nas ma długi…

    Reply
    1. Daniel J. Wiszkiel Post author

      Witam

      wymaga to od nas silnej woli, dyscypliny. A to cechy, które można przetrenować i się ich nauczyć.

      pozdrawiam
      Daniel J. Wiszkiel

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *